• Wpisów:7
  • Średnio co: 89 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:08
  • Licznik odwiedzin:1 111 / 712 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
mialam juz nawet nie chwile a caly miesiac zalamania.
strasznie mi za siebie wstyd. ale nauczylam sue wreszcie akceptowac siebie sama taka jaka TERAZ JESTEM. i powiem Wam szczerze, ze bardzo mi to pomoglo.

teraz jak juz sie biore za odchudzanie to na maxa a jak nie wyjdzie to trudno.

czas start.
 

 
chuj jasny wszystko strzelił. jestem pierdoloną hipokrytką. dieta ohoh taka fit , ojejjjj, a co do czego wpierdalaam kebaby . brawo ja! nie jestem juz nawet zla. śmiać mi się chce z mojej pieknej postawy.

jestem wkurwiona jak zobacze ze romeo podglada swoja ex na insta( taka sexi flexi wymuskana) ale zeby cos ze soba zrobić to juz nie. #brawoja

H I P O K R Y T K A tak. to właśnie ja.
  • awatar LittleThings.: Nie wolno się poddawać. Jeszcze troszkę samozaparcia i będziesz bardzo blisko celu. Nie przejmuj się tak tym. Każdy popełnia błędy i nie jesteśmy idealni. Po prostu powiedz sobie, że to był jeden dzień słabości ale przez ten jeden dzień nie możesz przekreślić tych wszystkich dni kiedy się starałaś. Małymi kroczkami ale do celu. Dawaj mała bo wierzę, że Ci się uda :)
  • awatar JeszczeGruba: Mimo to nie poddawaj się jutro będzie lepiej ja w Ciebie wierze
  • awatar Chrysalis ♕: tak to bywa z dietą, trzeba próbować i próbować mimo wszystko. Za którymś razem wyjść musi. I tego Ci życzę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
jak by nie było to takie śniadanko to mega duży progres w porównaniu z tym co wczesniej jadłam
także póki co na plusie
 

 
czekam tylko aż mój kot zacznie po mnie jechać. waga sprzyja hehee ;d
 

 
czasem zastanawiam się czy ze mną aby na pewno wszystko jest ok. no bo jak wytłumaczyć fakt, iż zaczynając dietę po kilku godzinach już finiszuje wpieprzając słodycze czy też chipsy?

zostanę smutnym grubaskiem. w sumie to jużjestem
  • awatar ms_parsley: @ToPerfectLi(f)e: zaczne jutro jak nie wyjdzie bede tak zaczynala w nieskonczonosc ... AZ WYJDZIE :) jestem dobrej mysli ;)
  • awatar ToPerfectLi(f)e: Też tak kiedyś miałam. Trzeba się zaprzeć i wytrzymać te kwadrans, ten dzień, ten tydzień, ten miesiąc... A w międzyczasie zaczyna się robić łatwiej. Najgorzej jest zacząć. Spróbuj jutro, przygotuj się do tego dobrze i pamiętaj, że jesteśmy z Tobą :)
  • awatar JeszczeGruba: Oj spokojnie miałam to samo :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#1

jak to mówią? nowy rok- nowe szanse? jak dla mnie pierdolenie o szopenie, będzie co ma być, a ta 7 która zastąpiła 6 jedyne co robi to sprawia, że czuję się średnio ciekawie szczerze mówiąc.. NO BO jak by nie było to jestem już o cały rok starsza...nie?
także tak.. wracam do swojej szarej monotonnej ramówki.
sprzątanko czas start.